|
|
 Jedna ³zê Ci wy¶lê , ³zê têsknoty. Jeden w³os , ten co o dotyk Twój prosi. I jeden u¶miech taki smutny. I jedno serce moje, Takie Twoje , ¿e a¿ obce.
| Mi³o¶æ jest jak cieñ cz³owieka, Szkoda, kto dla niej wiek trwoni, Kiedy j± gonisz, ucieka, Kiedy uciekasz, to goni.
|
Co to jest mi³o¶æ± po sto razy pytaj, Nie znajdziesz na to odpowiedzi w s³owie, W kochanka oczach, w jego duszy czytaj, Co to jest mi³o¶æ, tak ci o niej powie. Jest to duch jaki¶, seraf niewidziany, Odblaskiem ¶wiat³a promieni±cy z dala; Niebieski promieñ na ziemi zb³±kany, Co wchodzi w serce i serce zapala.
| Mi³o¶æ jest jak ten strumieñ w swym spadku gwa³towny, Co siê z ¼róde³ nieznanych rzuca w kraj czarowny, Ile¿ siê w nim nadbrze¿nych piêkno¶ci odbija, Ile¿ wdziêków go nêci - on wszystko przemija. I jeden tylko obraz, w czyste ³owi±c tonie, Zawsze to¿ samo s³once w swojem niesie ³onie; Z niem siê chmurzy, rozja¶nia lata, wieki p³ynie Z niem wszystkie mija losy i z niem w morzu ginie.
| Mi³o¶æ jest osi±, na której Bóg stoi, Poezj± w ¿yciu, a ¿yciem w poecie, Cierniem, z którego ofiara siê plecie, Mo¿e i kluczem do szczê¶cia podwoi, Bezdenna czara, co przyrodê poi, Ber³em mê¿czy¼nie, koron± kobiecie.
|
|